﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych"> 
<title_article="’Doceniać’ sport - to za mało"> 
<author_1=""> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-12-27"> 
<month="12"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

Zachmurzone i krótkie dni grudniowe wcale nie zwiastowały dogodnych warunków dla mającej się odbyć imprezy sportowej pracowników aparatu zetempowskiego woj. bydgoskiego. Mimo poważnych przeszkód, przed kilkoma dniami stary Toruń gościł niecodziennych sportowców. Spotkaliśmy tam wielu aktywistów naszej organizacji — przewodniczącego ZW ZMP tow. M. Renkego, wiceprzewodniczącą ZW — tow. J. Gabinowską, instruktorkę ZW — K. Matejównę, przewodniczącego ZP ZMP w Bydgoszczy tow. Magnuszewskiego, instruktorów różnych zarządów powiatowych — tow. Kaniewskiego, Stażewskiego, Różniakowskiego i innych, którzy od dawna pokochali sport. Obok nich było wielu takich, którzy po raz pierwszy przywdziali strój sportowy, wypróbowali swoje możliwości sportowe w niełatwych warunkach terenowych i atmosferycznych, zdobyli normy i odznaki SPO, klasy sportowe. Wszyscy doszli do mety. Uczestnicy imprezy zebrali się w hali sportowej. Jest jeszcze sporo czasu do planowych zajęć. Jedni dla lekkiej rozgrzewki biegają lub trenują skoki w dal, drudzy zabawiają się rzutami piłki do kosza, inni kręcą się wokół przyrządów gimnastycznych. Program przewiduje konkurencje lekkoatletyczne. Ale cóż — na dworze panuje przenikliwe zimno. Mży skromny deszczyk. Bieżnie i skocznie rozmokły. Ale pogoda — psioczą organizatorzy imprezy. Trzeba będzie chyba zmienić program. Nikt jednak nie chciał na to się zgodzić, wszyscy zgodnie zdecydowali się na rozegranie zawodów lekkoatletycznych. Po solidnej rozgrzewce jedna z grup stanęła do biegu na 3 kilometry. Start! Na czoło wysuwa się tow. Magnuszewski i nie oddaje prowadzenia do mety. Nic w tym dziwnego. Tow. Magnuszewski solidnie przygotował się do udziału w tej imprezie, dużo trenował. Tymczasem w grupie trwa zacięta walka o dalsze miejsca. Raz po raz zmieniają się prowadzący, słabsi ustępują miejsca silniejszym, zbyt zmęczeni pozostają w tyle. Po kilku okrążeniach widać wyraźnie, że wszystkim bieg daje się we znaki. Z przygotowaniem widocznie nie było najlepiej. 

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
